| Księga Wierszy - www.radiomm.pl |
| vera • victoriahelena33@wp.pl • GG: 10824394 • Iggelheim (Niemcy) Data: Wtorek, 18 marca 2008 18:21:03 |
| Chemia miłości To była zwykła reakcja chemiczna żadne anielskie chóry czy tchnienie mówisz mi wzniosła ... ja, że logiczna bo miłość ma swe wytłumaczenie Nastąpił proces nieodwracalny Substratem było twoje spojrzenie Dowód, co prawda nienamacalny Powstały produkt: "moje pragnienie" Czułem, że w gardle lekko mnie pali pewność straciłem, byłem bez mowy chciałem atomy owe ocalić A tu ... napięcie dysonansowe! Ponoć na szybkość takiej reakcji ma wpływ stężenie, temperatura Twój wzrok i uśmiech ... tej kombinacji nie przewidziała żadna struktura Wiązanie było bardzo ciekawe .... wymiana płynów i ust synteza Jony na serce wszczęły obławę Do czego to doświadczenie zmierza? Roztwór mieszałem do uwolnienia, by nie połączyć zasad z kwasami to jest zjawisko zobojętnienia, jego nie skruszysz nawet wierszami! Miałem eliksir zwany miłością, ale zupełnie zżarła mnie trema ... Walczyłem chemią z sił opatrznością większego głupca ode mnie nie ma! |
| vera • victoriahelena33@wp.pl • GG: 10824394 • Iggelheim (Niemcy) Data: Wtorek, 18 marca 2008 18:14:54 |
| Serce do wynajęcia Do drzwi zadzwonił pan z ogłoszenia ... Ja w sprawie serca do wynajęcia Nie mogę ukryć swego zdziwienia ... Mam dwie "komory"-są wciąż do wzięcia Prawa i lewa wraz z przedsionkami może nieduże, ale przestrzenne trochę zmęczone życia wątkami lecz jasne, cieple, zawsze wiosenne Chłopak rozglądnął się, rzekł, że bierze z bibelotami, kotem, wierszami Jest taki szczery ... chyba mu wierzę? Niech sobie mieszka wraz z marzeniami Tak się wprowadził, bez poręczenia Byle nie zrobił mi w nim rabanu Bo serce nawet, gdy z ogłoszenia kocha naiwnie i wciąż bez planu |
| Barbara Szymańska (szybasia) • szybasia7@wp.pl • GG: 4198447 • Gdańsk Data: Wtorek, 18 marca 2008 18:12:29 |
| Sztormowa fala Jest takie miejsce obok plaży które osłania piaszczysty klif wspomina o nim cykl reportaży tam przeżyliśmy miłosny szlif esencją byłaś pięknej miłości rozkwitającej wciąż między nami zmusiłem ciebie do uległości miłym słówkiem między wierszami jak rzeźbiarz czule dłońmi gładziłem nuciłem tekst dobrze nam znany na szczyty nieba ustami prowadziłem bredziłem, że jestem zakochany mocno rozkochałem w szumie fal zatraciłem w szepcie głuchej plaży zwrotnym ruchem wzmogłem szkwał nie przewidziałem, co tu się zdarzy ten nagły sztorm to nie przypadek zdarł z nas ubrania, obnażył ciała wzburzone morze to niemy świadek grzechu co zmyła wstydu fala |
| Iwonka S. • Vampi-1@wp.pl • GG: 12472937 • Głogów Data: Wtorek, 18 marca 2008 18:07:56 |
| "Daj boleści imię" ... Spragnionemu Miłości... Łukaszowi, którego dziś już z nami nie ma...... Jak kryształy spływają po policzkach łzy, stłumionych z bólu uczuć otulonych przez lęk. Uwolnione krzykiem duszy...słowa milczenia. Rozpacz... Chwila za chwilą ucieka, ból odpędza z powiek sny. Tysiącem łez znów przywitał nas dzień, Czarne słońce.... za horyzontu spogląda....smutne jak my. I Ona... co jednym skinieniem, zesłała na nas cierpienie i żal. Przeklęta jej moc.... Przeklęte ostrze, co jednym ruchem, zabrało to co drogie i Kochane. Żal rozpalony w nicość... i tylko ból i chłód... zimno ogarniające nasze serca. Pani mroku.... niesprawiedliwa, nieczuła..dlaczego? |
| Barbara Szymańska (szybasia) • szybasia7@wp.pl • GG: 4198447 • Gdańsk Data: Wtorek, 18 marca 2008 18:05:54 |
| Tak zwyczajnie się o Ciebie boję Po każdej burzy przychodzi słońce lecz dla mnie świeci trochę zdradziecko bo znów choroba się przyplątała a za nią troska o moje dziecko Jak drzewo, które wietrzyk porusza swym delikatnym chłodnym podmuchem zmartwień przybywa jednak za dużo co niepotrzebnie dostarcza wzruszeń i miejsca zagrzać nie może dłużej tęsknota smutek wciąż serce trawi a wymarzony malutki domek na nogi szybko by ją postawił krucha, subtelna, mała istotka życiu nadała celny drogowskaz o sercu wielkim, dobrym, szlachetnym musi swym stresom koniecznie sprostać wiem że nadzieja mnie nie opuści wierzę w zwycięstwo, złego wirusa uporem swoim silnym pokona szczepionka ... miłość bóle zagłusza I gdybym tylko mogła zamienić smutek i bólu zachwianą radość to bez wahania bym dziś zrobiła swoją pokutą dałabym zadość |
| Barbara Szymańska (szybasia) • szybasia7@wp.pl • GG: 4198447 • Gdańsk Data: Wtorek, 18 marca 2008 17:59:01 |
| Perły namiętności kroplą rosy jesteś co spływa po ciele z każdym twym dotykiem przybywa ich wiele me rozgrzane ciało wydaje swe soki jesteś moim szczęściem skrywanym głębokim za twoją przyczyną muszla się otwiera rodząc nowe perły w miłość je ubiera a kiedy przybędzie snu mego spełnienie nawlekę na sznurek w korale zamienię |
| Barbara Szymańska (szybasia) • szybasia7@wp.pl • GG: 4198447 • Gdańsk Data: Wtorek, 18 marca 2008 17:52:40 |
| Ptasie gody Jedna jaskółka wiosny nie czyni taka to ze mnie ptaków znawczyni która na niebie widząc postronki dziwi się słysząc lecące skowronki przecież jest zimno, a tutaj trele gdzieś się szykuje ptasie wesele? widok skowronka budzi wątpliwość bo skąd u niego taka płochliwość? czule śpiewając w locie tokuje szybując nisko wiosnę zwiastuje wabi króciutkim płynnym "prrit-prrit" tak jak samica ja wpadam w rytm marcowe śpiewy to są zaloty przekroczysz teren będą kłopoty bo sopranista ze swoją lubą chronią jajeczka przed pewną zgubą gdyby tak można czasem w niedzielę zamienić kłótnie na ptasie trele byłoby miło i tak radośnie ze skowronkami przywitać wiosnę |
| Barbara Szymańska (szybasia) • szybasia7@wp.pl • GG: 4198447 • Gdańsk Data: Wtorek, 18 marca 2008 17:42:15 |
| Oprócz żalu nie mam nic miałam zaledwie lat osiemnaście kiedy przypadkiem ciebie poznałam chłopcy i tańce ... świat zawirował co ja głupiutka w tobie widziałam miałam swą młodość i pustą głowę nabitą mrzonką o pięknym życiu uciec najdalej iść własną drogą cieszyć się szczęściem, tylko w ukryciu poszłam za tobą na kraniec świata byłeś mym księciem na białym koniu rzuciłam szkołę, niczego nie mam dawałeś siebie, sen o spełnieniu szczęście me prysło już po miesiącu kiedy nazwałeś mnie szarą gąską wyśmiałeś wszystko co tobie dałam szłam drogą, która stała się grząską mówisz że ojciec ciebie katował zaglądasz chętnie jak on do trunku żonę też chciałbyś sobie wychować jego metodą "uczyć" szacunku zamknąłeś samą teraz przed ludźmi by nie widzieli siniaków krwawych otwartą pięścią bunt mój tłumiłeś zabiłeś radość .... koniec zabawy! |
| Basia z Dusznik Data: Czwartek, 13 marca 2008 23:48:52 |
| Chciałabym zatrzymać jak najwięcej chwil, tych, które dla mnie coś znaczą. Żeby czas nie upływał tak szybko z trudem łapiąc oddech. Czasem żałuję, że nie wyciągam rąk dostatecznie, Może objęłabym więcej przestrzenii, choć i tak wiem, że się wyślizgnie Przez pustkę między palcami, a mnie pozostaną jedynie wspomnienia. Miłość jest piękna, lecz znika we mgłach. Przyjaźń jest cicha, lecz całe życie trwa. Są ludzie i czasy, których się nie zapomina. Jeśli zapomnisz, że jestem, pamiętaj, że...byłam. |
| Iwonka S. • Vampi-1@wp.pl • GG: 12472937 • Głogów Data: Środa, 12 marca 2008 13:00:20 |
| "Twoją nagością otulona" Płonącym spojrzeniem wtapiam się w ciebie. Zanurzając serce w szepcie twoich słów, zachłannie spijam słodycz, ociekającą z nabrzmiałych ust. Na polanie nieba podążam do ciebie, byś w gwiezdnym pyle, ucałował moją skroń. Nieśmiało odwracam spojrzenie, lecz oczy moje rozpalone pieszczoty drżeniem, stają się jak dwa płomienie. Usta nasze oblewa zapach nienasycenia. Duszą pieszczę zniecierpliwiony czas, by zatrzymał się choć na chwilę, dając nam upragnione&...zapomnienie. |